Abarth Inspiracje

Abarth 131 Rally – pogromca oesów

Ponad czterdzieści lat temu, kiedy na trasach rajdowych królowały prawdziwe potwory, Fiat we współpracy z Abarthem zbudował samochód wyczynowy na bazie dużego sedana. Ta tylnonapędowa rajdówka aż trzy razy z rzędu zdobyła mistrzostwo świata! Poznajcie historię legendarnego Fiata Abarth 131 Rally.

Nagły zwrot

Kiedy w połowie lat siedemdziesiątych Fiat 124 Abarth – świetny i triumfujący na oesach – powoli przechodził na zasłużoną emeryturę, Fiat musiał znaleźć nowe narzędzie, żeby wciąż wygrywać i utrzymać pozycję w czołówce międzynarodowej areny rajdowej. Początkowo na następcę̨ wyznaczono Fiata X 1/9. Wszystkie testy auta prototypowego były zadowalające, a firma Bertone Carrozzeria była gotowa rozpocząć produkcję 400 samochodów niezbędnych do uzyskania homologacji w rajdowej grupy „4”. Ówczesny szef fiata, Umberto Agnelli, wstrzymywał się jednak z podjęciem decyzji. Agnelii uznał, że w rajdach powinien zadebiutować samochód, który jest całkiem inaczej postrzegany.

Rodzinna rajdówka

Zamiast samochodu dla playboya, wybrano wchodzący na rynek model 131 z rodzinnym nadwoziem typu sedan. Na jego bazie stworzono model Abarth 131 Rally (w wersji wyczynowej tylko do rajdów i znacznie mniej skomplikowanej, ale też sportowej – dla amatorów szybkiej jazdy). Zaprezentowana w roku 1974 na salonie w Turynie cywilna wersja Fiata 131 opuszczała fabrykę w wersji dwu i czterodrzwiowej. Model reklamowano jako ekskluzywne auto dla rodziny, które jednak najlepsze rozwiązania jezdne przejęło od swoich wspaniałych poprzedników: Fiata 124 i X 1/9.

Na problemy… Bertone

Jak pokazuje historia to był strzał w dziesiątkę̨ (i to nie tylko z punktu widzenia marketingowców). Na początku nie obyło się bez pewnych zawirowań. Okazało się, że w grupie fabryk Fiata ciężko będzie znaleźć odpowiednie miejsce do stworzenia nowej rajdówki. Dla fabryki w Mirafiori projekt był zbyt skomplikowany, zaś studio Abartha, będące częścią̨ koncernu, nie poradziłoby sobie ze zbudowaniem 400 aut, czego wymagała rajdowa homologacja. Z pomocą̨ przyszła znana i sprawdzona już̇ firma Bertone (m.in. Lancii Stratos i Fiata 124), która w Grugliasco na obrzeżach Turynu zmodyfikowała odpowiednio dwudrzwiowe nadwozie.

Użyto wielu nowych materiałów. I tak pokrywę maski i bagażnika wykonano w całości z włókna szklanego w zakładach Cigala&Bertinetti (znanych z budowy łodzi i jachtów). Pozostawiono wprawdzie przednie i tylne szyby ze szkła, ale te boczne były z poliwęglanu-pleksi. Największą modyfikację przeszła jednak jednostka napędowa, za którą odpowiedzialna była firma Abarth i jej dyrektor Aurelio Lampredi, który był designerem silnikowym w firmie Ferrari, a także współtwórcą silnika do Fiata 124 Abarth. Wraz z kolegą z firmy, Mario Coluccim, wzięli na warsztat serce cywilnej wersji 131 i zastosowali w nim szesnastozaworową głowicę konstrukcji Abartha z pojedyńczym gaźnikiem Webera. Podwyższyli moc (w zależności od wersji, wynosiła 140 lub 215 KM) i moment obrotowy. Silnik – rzędowy, z głowicą 16-zaworową – był umieszczony z przodu, chłodzony cieczą̨, z tzw. suchą miską olejową. Wyeliminowanie klasycznej miski pozwoliło zaś zwiększyć prześwit. Skrzynia biegów posiadała pięć przełożeń do przodu, przy czym ich długość była różna w wersji wyczynowej i sportowej. Zastosowano niezależne zawieszenie tylnej osi, co znacznie polepszało stateczność́ pojazdu w ruchu. Napęd był oczywiście „jedyny-słuszny”, czyli na tylne koła.

Tylnonapędowy killer

Gotowe auto oficjalnie zaprezentowano w Monte Carlo w styczniu 1976 roku, ale już kilka miesięcy przed debiutem, w październiku 1975, prototyp prowadzony przez Giorgio Pianta zdeklasował rywali we włoskim rajdzie Giro automobilistico d’Italia. Do listy sukcesów „stotrzydziestkijedynki” trzeba dodać́ trzykrotny tytuł rajdowego mistrza świata w latach 1977-78 oraz w roku 1980, a także zdobycie na nich pierwszego miejsca w prestiżowych rajdach: Akropolu, Tysiąca Jezior czy Monte Carlo.

W maju 1978 na salonie samochodowym w Turynie zaprezentowano model 131 z silnikiem wysokoprężnym. Idąc tym samym „rajdowym” tropem, postanowiono stworzyć́ jego wyczynową odmianę. Cały projekt powierzono Abarthowi. Powstały cztery sztuki z 2,4-litrowym, rzędowym silnikiem o mocy 72 KM (przy 4200 obrotów na minutę̨!), którego następnie użyto w innych Fiatów (131, 132, Argenta, Campagnola a nawet Ducato). Jedno z testowych aut zostało zniszczone, natomiast trzy pozostałe posłużyły w morderczym maratonie Londyn-Sydney. O trudności tej imprezy niech świadczy fakt, iż ukończyło ją tylko 39 z osiemdziesięciu startujących załóg. Samochody w barwach zespołu ESSO Aseptogyl dojechały na 15. i 23. miejscu (duety Baghetti/Carletti oraz Neyret/ Hoepfner), zaś żeńska załoga Christine Decrement/Yveline Vanoni uległa wypadkowi (niestety już w australijskiej części maratonu, czyli daleko od startu). Można powiedzieć, że wypad do Australii był zwieńczeniem naprawdę udanej współpracy Fiata z Abarthem. Wspólnie stworzono majstersztyk – samochód do wygrywania na oesach. Kiedy w końcu nadszedł czas, żeby zastąpić Fiata 131 Rally czymś szybszym i nowocześniejszym, pojawiła się Lancia 037. Ale to już całkiem inna historia…