Inspiracje

Niedoszły następca legendy

Wszystko zaczęło się od cywilnej wersji

W 1972 roku odbyła się prezentacja Fiata X 1/9, niewielkiego dwumiejscowego spidera, który miał się stać jednym z najlepiej sprzedających się samochodów sportowych. Premiera miała nietypowy charakter, nie odbyła się bowiem podczas salonu samochodowego ale na krętych sycylijskich drogach, gdzie zaproszeni dziennikarze motoryzacyjni mogli ocenić walory nowego produktu. X 1/9 zachwycał nowoczesną i aerodynamiczną konstrukcją nadwozia w kształcie klina, które zostało opracowane przez słynną firmę Bertone. Silnik o mocy 75 KM został umieszczony centralnie, tuż przed tylną osią pojazdu. Pozwoliło to autu rozpędzać się do setki w 12 sekund przy maksymalnej prędkości 160 km/h. W 1978 roku zastosowano większy silnik o pojemności 1500 ccm i tym samym prędkość pojazdu wzrosła do 180 km/h.

Rok po premierze, nowy Skorpion ujrzał światło dzienne

Rok po oficjalnej premierze X 1/9 zarząd Fiata zlecił rozpoczęcie prac nad następcą rajdowego modelu 124 Abarth Rally. Uznano, że bazowym modelem, od którego zaczną się prace konstrukcyjnie będzie produkowany seryjnie X 1/9. Nie bez znaczenia były niskie koszty produkcji i efektowny wygląd, które dawały nadzieje na zwiększenie zysków przez promocje sportową nowego modelu. W 1973 roku miał miejsce debiut nowego auta, po czym firma Abarth, która zajęła się stylizacją, przekazała do testów 5 egzemplarzy wersji rajdowej X 1/9.

Zastosowano szereg zmian, których celem było wzmocnienie konstrukcji i poprawienie osiągów auta. Usunięto przegrodę między bagażnikiem, a komorą silnika i zastąpiono ją konstrukcją wzmacniającą wykonaną z rur. Zmiany dotknęły również nadwozie. Rajdówka zyskała aluminiowy dach, który przynitowany został do specjalnej ramy. Wykonano poszerzenia z włókna szklanego, tylną oraz boczne szyby szklane zastąpiono pleksiglasowymi, a w miejsce przedniego zderzaka wbudowano halogeny. Dodało to autu drapieżności i agresywności. Całość nadwozia uzupełniał najbardziej charakterystyczny element, tzw. peryskop, którego zadaniem było doprowadzanie powietrza bezpośrednio do gaźników.

Zmian pod maską nie brakowało

Jednostką napędową, którą zastosowali konstruktorzy był znany z Abartha 124 silnik typ 232. Miał on pojemność 1756 ccm szesnastozaworową głowicę oraz dwa gaźniki Weber 44 IDF, co pozwalało wygenerować moc 180 KM. Na masce pojawiły się nowe wloty wentylacyjne do chłodnicy. Jak przystało na rajdową konstrukcje zastosowano wentylowane tarcze hamulcowe, regulowane amortyzatory i niezależne tylne zawieszenie.

Kariera X1/9 nie trwała długo

Przekazane przez Abartha rajdówki były testowane na rajdowych trasach we Włoszech i Francji, a za kierownicą zasiadały takie tuzy, jak Bernard Darniche, Maurizio Venni czy Clay Ragazzoni. . Światowa federacja motoryzacyjna przyznała modelowi rajdową homologację i nic nie stało na przeszkodzie w debiucie w rajdowych mistrzostwach świata. Nieoczekiwanie w 1975 roku zapadła decyzja o całkowitym wstrzymaniu prac nad rajdowym modelem X 1/9, który zniknął bezpowrotnie z tras rajdowych i nigdy nie spełnił pokładanych w nich nadziei. Zachowały się dwa oryginalne egzemplarze Fiata X 1/9 oraz powstało kilka udanych replik tego modelu. Rajdowe trasy zawładnął “rodzinny sedan”, Abarth 131 Rally, który z punktu widzenia marketingowego był strzałem w dziesiątkę, a X 1/9 Rally pozostał na zawsze “Prototipo”.