Inspiracje

Alfa Romeo Giulia rodem z… PRL?

„Samochód o charakterze sportowym, napędzany nieco większym silnikiem niż model podstawowy 1300 TI; nadaje się też dobrze do ruchu miejskiego, turystyki”

Tak w roku 1967 redaktorzy czasopisma Motor opisywali naszą dzisiejszą bohaterkę – Alfa Romeo Giulia. Dlaczego przypominamy Wam test pisany 50 lat temu na łamach polskiej prasy? Znaleźliśmy taki model, który dokładnie pamięta realia tamtych czasów i nosi ich znamiona. Przeczytajcie.

Styl od lat wyróżniał Alfę

Niewielu producentów samochodów potrafi połączyć nowoczesną technologię z piękną stylistyką i jednocześnie sprawić, by to wszystko było funkcjonalne i zdołało trafić w gust potencjalnych nabywców. Niewątpliwie należy do nich Alfa Romeo, która jak żadna inna marka kojarzy się z niebanalnym designem, elegancją i mocą skrywaną pod maską.

Prowadzenie to również priorytet

Alfa Romeo Giulia 1300 TI, została wprowadzona do produkcji na początku lat 60. i była następczynią Giulietty. Zaprezentowane na torze Monza, klasyczne trójbryłowe nadwozie prezentowało się ciekawie. Auto miało sportowy charakter, a do napędu użyto czterocylindrowego silnika ze stopów lekkich o pojemności 1300 cm3, którą później zwiększono do 1600 cm3. Wnętrze auta było proste, ale funkcjonalne. Deska rozdzielcza posiadała prędkościomierz oraz znajdujący się po lewej stronie obrotomierz. W niepozornym, pudełkowatym nadwoziu kryła się technologia, która pozwalała spokojnie używać samochodu zarówno przy codziennej eksploatacji, jak i również do sportowej jazdy. Giulia szybko zdobyła uznanie i stała się obiektem pożądania, a dziennikarze z wielu krajów nie mogli wyjść z podziwu jak dużo przyjemności z jazdy daje najnowsza Alfa. Nic dziwnego, że była również sprzedawana za granicę. Co więcej, wiadomo, że kilkanaście egzemplarzy zostało wyeksportowanych nawet do socjalistycznej Polski.

Ale jak to się stało, że Giulia pozostała w kraju?

Niedawno udało się znaleźć egzemplarz 1300 TI, który w czasach PRLu trafił do naszego kraju. Krótka seria Giulii (ok. 70 sztuk) z silnikiem 1600 cm3 znalazła się w Polsce Ludowej w związku z uruchomieniem produkcji Fiata 125P i była przeznaczona dla osób wyższego szczebla, takich jak aktorzy, dyrektorzy fabryk czy dygnitarze partyjni. Była dostępna za tzw. „dewizy”, czyli waluty wymienialne krajów kapitalistycznych. Dlaczego więc auto z mniejszym silnikiem, nieoferowane w oficjalnej sprzedaży trafiło do Polski? Pewien Włoch przyjechał do naszego kraju na wakacje i pech chciał, że w jego praktycznie nową Alfę wjechał inny pojazd. Jako że nie było na miejscu żadnego warsztatu, który dokonałby naprawy, trafiło ono na sprzedaż, gdzie zainteresował się nim pewien wysokiej rangi pracownik zakładów azotowych w Tarnowie. Po długiej i żmudnej naprawie włącznie ze sprowadzaniem części zamiennych z Włoch samochód wrócił na drogi. Auto to zostało wyprodukowane w ’68 roku, a data pierwszej rejestracji w Polsce to rok 1969. Pod maską ma podstawowy silnik o pojemności 1300 m3 i mocy 86 koni, sprzężony z pięciobiegową skrzynią biegów. Samochód jest w dużej części oryginalny, ale znajdują się w nim „relikty PRLu”.

Wiadomo, że w czasach głębokiego socjalizmu ciężko było o oryginalne części, więc właściciel musiał wykazać się inwencją i w sposób chałupniczy radzić sobie z niedoborami na rynku oraz brakiem jakiegokolwiek serwisu. Drugie światła to tzw. „zelmoty” ze 125p, jak również kierunkowskazy boczne od tego modelu. Opony to d-90 Dębicy… Stosowane na co dzień m.in w Syrenkach. Ciekawostką jest zamontowany na wlewie paliwa zamek zbiornika od Fiata 125p założony w obawie przed kradzieżą tego deficytowego towaru. Nie zabrakło także słynnej naklejki, tzw. „Pe-eLki”. PRL wymuszał na właścicielach zachodnich aut twórcze myślenie i radzenie sobie bez oryginalnych części zamiennych. Pomimo takich „kwiatków” auto tego typu w czasach Warszaw i Syren na pewno wzbudzało zazdrość i pożądanie niejednego sąsiada.

Auta, które swoim wyglądem opowiadają historię, są żywą namiastką tamtych czasów. Niekiedy są niekompletne, brakuje niektórych elementów wyposażenia lub dołożone są części z innego modelu. Giulia 1300 TI, którą spotkaliśmy na drodze, ze swoim pokrytym patyną lakierem, historią i widoczną ingerencją właściciela daje żywe świadectwo tamtych trudnych dla motoryzacji czasów.

Jeśli chcesz sprawdzić współczesną Giulię na jeździe próbnej, wypełnij formularz i umów się na test u dealera!