Inspiracje

10 rzeczy, których nie wiecie o Ewie Swobodzie

Utalentowana, młoda sprinterka – Ewa Swoboda, od pewnego czasu jest szczęśliwą posiadaczką Fiata 500X

Kilka dni temu spotkaliśmy się z nią w miejscu szczególnie jej bliskim – na bieżni. Sportowy obiekt i Ewa to wyjątkowe połączenie. Uznaliśmy, że na sesję zabierzemy rasowego krewnego Fiata 500X, czyli nowego Abartha 695 XSR Yamaha.

Które obiekty sportowe wywołują u Ciebie szczególne emocje? 

Myślę, że największe emocje wzbudził we mnie stadion w Rio de Janerio i w Londynie, ponieważ były to miejsca w ktorych uczestniczyłam na swojej pierwszej Olimpiadzie i Mistrzostwach Świata seniorów . Bardzo piękne stadiony, dużo ludzi, i ta atmosfera, której nie zapomni się do końca życia.

Jak radzisz sobie z ogromną popularnością w tak młodym wieku? 

Myślę, że nie jestem aż tak popularna, nie odczuwam tego na co dzień, ale kiedy jestem na zawodach, tłumy ludzi chcą zdjęcia i autografy. To dla mnie bardzo miłe! Bardzo lubię gdy ludzie interesują się mną i tym co robię.

Jakiej muzyki słuchasz podróżując autem? 

Przeważnie słucham rapu bądź hip-hopu, czasem się zdarza, że ktos inny przejmuje stery i przeważnie poznaję jakąś nowa muzyke ktorej w ogole nie znam.

Dieta, katorżniczy trening, wyrzeczenia to Twoja codzienność. Czy pozawalasz sobie jednak na jakieś drobne przyjemności?

W tym sezonie chcę pokazać, że potrafię, więc myślę, że czasem zdarzą się jakieś małe przyjemności w postaci dobrego jedzenia u mamy i dnia wolnego od treningu, bądź wyjścia na basen. A może uda się porobić coś co całkowicie nie jest związane z moim zajęciem.

Adam Małysz jadł bułkę z bananem, a czy Ty masz jakiś sekret?

Dobry sen i dobre jedzenie. Najbardziej lubię robić sobe wrapy bądź ryż z kurczakiem polany sosem słodko kwaśnym. A dziwną rzeczą, ktorą lubię jeść jest chlebek zbożowy z lodami…

Jakim sportem interesujesz się poza bieganiem, i jaki sportowiec jest dla Ciebie inspiracją?

Lubię czasem pooglądać inne sporty, ale głównie interesuje mnie moja dyscyplina. Chyba żadnym sportowcem się jakoś szczególnie nie interesuję.

Jesteś fanką tatuaży, masz już ich 10….

Poprawka, już 13! Dla mnie tatuaże to coś czym mogę wyrazić siebie. Wiem, że wielu osobom się to nie podoba, ale chyba ważniejsze jest to co mamy w środku, a nie na sobie 😉

Jaki jest Twój sposób na radzenie sobie z porażkami?

Ciężko było mi przeżyć ten sezon. Moim lekiem na to zło są rodzice, przyjaciele i trenerka. Oni we mnie wierzą i wiedzą, że będzie lepiej. Sama postanowiłam, że w kolejnym sezonie jedyną moją porażką będzie słaby trening, a nie słabe zawody.

Twój Fiat 500X, którym dojeżdżasz na treningi ma już sporo na budziku, za co cenisz go najbardziej?

Hmmm, cenię go za wygodę, dużo miejsca i ogólnie chyba się w nim zakochałam. Bardzo super samochodzik! Samochód, który nieprzeciętnie wyglada, dodatkowo fajnie brzmi i szybko się zbiera! Dobry system nagłosnieniowy pozwala przetrwać korki i różne nieprzyjemne sprawy na drodze.

Jaka jest Twoja najzabawniejsza historia jaka spotkała Cię podczas Twojej sportowej kariery?

Myśle, że nie ma jakieś tak bardzo śmiesznej sytuacji. Lubimy się pośmiać na treningu jak i na zawodach, ale żeby zrobić jakąś gafę to sobie nie przypominam (może to i dobrze).

 Dziękujemy za udzielenie wywiadu!