Inspiracje

Jesienny dzień z Alfa Romeo Stelvio

Wczesne zachody, deszcz i przeszywające zimno.

W takich dniach dobrze jest znaleźć trochę ciepła i oderwać się od szarej rzeczywistości. Ważnym jest, aby znaleźć coś, co nas rozgrzewa.

Dla jednych może to być gorąca kąpiel i masaż, dla innych ciepła herbata i coś słodkiego. Jeszcze innych ucieszy spotkanie z szybkim i pięknym samochodem. A gdyby tak połączyć kilka sposobów na jesienną chandrę? Na przykład wsiąść do włoskiego, niezwykle stylowego auta i wyskoczyć na weekend do SPA?

Nawet gdy lato jest tylko wspomnieniem, a następna zmiana czasu będzie już zwiastować wiosnę, Stelvio prezentuje się zjawiskowo. Prosta stylizacja, brak zbędnych dodatków i czysta forma. Dzięki temu, niezależnie od warunków, powoduje przyspieszone bicie serca.

Dopóki pogoda nie rozpieszcza, czas zająć miejsce we wnętrzu. Siedząc w fotelu Stelvio można odpocząć… ale i doświadczyć emocji, nieznanych dotąd użytkownikom SUV-ów.

Drewniane wykończenie kontrastuje z ciemnymi tworzywami wysokiej jakości. Włoski styl jest obecny również we wnętrzu Stelvio. Poza nienagannym stylem i elegancją, jest tu pełno nowoczesnych rozwiązań, wyróżniających ją wśród innych. Aluminiowe akcenty podkreślają linie, które powstały w Centro Stile Alfa Romeo.

W czasie deszczu, kierowcy się nudzą. Ale nie w Alfie. Napęd na 4 koła Q4 dba o to, by wrażenia z jazdy były niezmiennie pasjonujące. 8-stopniowa skrzynia automatyczna dobiera przełożenia w doskonały sposób, zmieniając charakterystykę pracy w zależności od wybranego trybu jazdy. Na jaką Stelvio masz dziś ochotę? Wybierzesz tryb Dynamic, Natural czy Advanced Efficiency?

Nawet w listopadzie zdarza się, że niebo się rozchmurzy. Pod koniec roku, każdy promień słońca cieszy o wiele bardziej niż w czerwcu. Czy może być lepsza okazja na przejażdżkę angażującym, sportowo zestrojonym autem?

Stelvio jest wyjątkowe. Więź, jaką tworzy z kierowcą sprawia, że nie chce się jej opuszczać. Bezkonkurencyjny układ kierowniczy, 280-konny silnik znajdujący się pod długą, obłą maską i to spojrzenie. Niepowtarzalna kombinacja.

A jeśli o spojrzeniu mowa… Możecie być pewni, że Stelvio przyciągnie wzrok innych kierowców. Subtelna elegancja i dyskretne szczegóły zdradzają jej potencjał, nawet po zmroku.

Sobotni dzień dobiega końca. Stelvio nie przestaje zachwycać. Zdecydowanie, zrobiło nam się już ciepło i nie możemy doczekać się kolejnego weekendu.

Dziękujemy Zamkowi Topacz za pomoc w organizacji sesji zdjęciowej