Inspiracje

Po pracy na rybkę – Fiatem Tipo nad morze

Kiedyś wyjazd nad morze kojarzył się z ogromną przygodą oraz wieloma problemami.

Taką podróż odbywało się najwyżej raz w roku, a przez jego resztę trzeba było zadowolić się oglądaniem zdjęć i planowaniem przyszłorocznej eskapady. Ta sytuacja miała swoje przyczyny: złe drogi oraz ograniczona dostępność części zamiennych do wyeksploatowanych samochodów powodowały, że wyjazd na upragniony urlop nad Bałtykiem był dużym wyzwaniem. W wielu osobach cały czas pokutuje przekonanie, że podróżowanie wiąże się ze sporymi uciążliwościami i pochopnie z tej formy wypoczynku rezygnują. Wcale tak być nie musi. Dzięki wybudowaniu wielu kilometrów autostrad i dróg szybkiego ruchu przemieszczanie się po naszym kraju stało się o wiele łatwiejsze. Czynnikiem, który powoduje, że różne zakątki Polski stały się bardziej dostępne, są też współczesne samochody – takie jak Fiat Tipo. Przez większość czasu może być wiernym kompanem codziennych dojazdów do pracy, szkoły czy sklepów. Można go też zabrać w podróż, gdzie pokaże takie swoje zalety, jak komfort i dobre prowadzenie.

Jest jesienne piątkowe popołudnie, za parę minut skończymy pracę, a w naszych głowach jest już tylko wizja morza, nad którym wkrótce się znajdziemy.

Torby spakowaliśmy rano – nie było z tym najmniejszego problemu. Dzięki bagażnikowi o pojemności 440 litrów Fiat Tipo Hatchback jest liderem w swojej klasie pod względem pakowności. Nie bez znaczenia jest też fakt, że wszelkie przedmioty, które chcemy mieć przy sobie, z łatwością mieszczą się w przestronnych schowkach w kabinie. Przed wyruszeniem w drogę włączamy jeszcze muzykę. To banalnie proste, bo nasz samochód wyposażony jest w system Uconnect z 7-calowym ekranem dotykowym.

Będziemy podróżować Tipo w wyjątkowej wersji S-Design. Charakteryzuje się ona stylowym wyglądem oraz bardzo bogatym wyposażeniem. Gdy wyjeżdżamy, jest już całkowicie ciemno – to nie problem, bo w samochodzie zamontowano reflektory biksenonowe. Dzięki nim jazda w mroku nie będzie stanowiła najmniejszego problemu.

Jesienny wypad nad morze ma wiele zalet. Puste, niepogrodzone parawanami plaże i przyroda niezakłócana głośną muzyką, zapewniają wymarzone warunki do spacerów. Przy wyjazdach na półwysep Helski nie bez znaczenia są też puste drogi. Odcinek z Trójmiasta, którego przejechanie w sezonie może trwać nawet kilka godzin, teraz można pokonać w niecałe sześćdziesiąt minut. Oszczędzamy nie tylko paliwo, ale – co najważniejsze – nerwy.

Nasza podróż upłynęła szybko i choć wyjechaliśmy z miasta po pracy, to na miejscu mamy jeszcze chwilę na pierwsze spotkanie z morzem. Akurat jest pełnia, więc mimo bardzo późnej pory, możemy nacieszyć oczy widokiem morskich fal.

Następnego dnia wita nas cudowny widok Bałtyku malowniczo prezentującego się w porannym słońcu. Powietrze wolne od oparów olejków do opalania i frytury pozwala zachwycić się pięknym, morskim zapachem. W świetle nadmorskiego dnia możemy też przyjrzeć się zabiegom stylistycznym, jakie zastosowano tworząc wersję S-Design Fiata Tipo. Większość detali samochodu wykończono na czarno. Powoduje to, że pojazd prezentuje się bardzo elegancko, a nawet nieco zadziornie. We wnętrzu również dominuje czerń. Nie trzeba się jednak obawiać nudy – dzięki zróżnicowaniu faktur i wykończeniu użytych materiałów kokpit wygląda stylowo i niebanalnie.

Większość nadmorskich lokali gastronomicznych jest w tym okresie pozamykana.

Nie powinno być jednak problemu ze znalezieniem restauracji, gdzie możemy zakosztować istoty nadmorskich fastfoodów, czyli smażonej flądry. My wybieramy się na sam koniec półwyspu. Do pokonania jest kilkanaście kilometrów. Cieszymy się z tej przejażdżki. Możliwość zobaczenia morza po obu stronach drogi jest rzeczą unikatową. Cieszy też ostatni fragment trasy. Droga jest tam kręta i może dać kierowcy sporo satysfakcji. Pozwala też na sprawdzenie możliwości zawieszenia naszego Tipo, które zapewnia stabilność i bezpieczeństwo podczas dynamicznej jazdy. Bezpośredni układ kierowniczy przekłada się na radość z prowadzenia tego dynamicznego hatchbacka.

Ryba z jednego z helskich lokali smakuje wybornie. Po posiłku pozostaje do rozwikłania jedna wątpliwość – wracać do miasta, czy zostać nad morzem jeszcze jeden dzień. Spokojnie zdążymy dojechać do Warszawy przed nocą, ale perspektywa dłuższego przebywania w tym pięknym miejscu wygrywa. Zostajemy.

Jak widać, aby móc zakosztować zapachu morza i widoku plaży wcale nie potrzeba długiego planowania oraz ciężkiej i męczącej podróży. Decyzję o wyjeździe można podjąć spontanicznie. Bez problemu ją zrealizujemy, jeśli dysponujemy odpowiednim samochodem – takim, jakim jest Fiat Tipo Hatchback.

Dziękujemy Forzaitalia.pl za tekst oraz zdjęcia!

Po pracy na rybkę – Fiatem Tipo nad morze

Kiedyś wyjazd nad morze kojarzył się z ogromną przygodą oraz wieloma problemami.

Taką podróż odbywało się najwyżej raz w roku, a przez jego resztę trzeba było zadowolić się oglądaniem zdjęć i planowaniem przyszłorocznej eskapady. Ta sytuacja miała swoje przyczyny: złe drogi oraz ograniczona dostępność części zamiennych do wyeksploatowanych samochodów powodowały, że wyjazd na upragniony urlop nad Bałtykiem był dużym wyzwaniem. W wielu osobach cały czas pokutuje przekonanie, że podróżowanie wiąże się ze sporymi uciążliwościami i pochopnie z tej formy wypoczynku rezygnują. Wcale tak być nie musi. Dzięki wybudowaniu wielu kilometrów autostrad i dróg szybkiego ruchu przemieszczanie się po naszym kraju stało się o wiele łatwiejsze. Czynnikiem, który powoduje, że różne zakątki Polski stały się bardziej dostępne, są też współczesne samochody – takie jak Fiat Tipo. Przez większość czasu może być wiernym kompanem codziennych dojazdów do pracy, szkoły czy sklepów. Można go też zabrać w podróż, gdzie pokaże takie swoje zalety, jak komfort i dobre prowadzenie.

Jest jesienne piątkowe popołudnie, za parę minut skończymy pracę, a w naszych głowach jest już tylko wizja morza, nad którym wkrótce się znajdziemy.

Torby spakowaliśmy rano – nie było z tym najmniejszego problemu. Dzięki bagażnikowi o pojemności 440 litrów Fiat Tipo Hatchback jest liderem w swojej klasie pod względem pakowności. Nie bez znaczenia jest też fakt, że wszelkie przedmioty, które chcemy mieć przy sobie, z łatwością mieszczą się w przestronnych schowkach w kabinie. Przed wyruszeniem w drogę włączamy jeszcze muzykę. To banalnie proste, bo nasz samochód wyposażony jest w system Uconnect z 7-calowym ekranem dotykowym.

Będziemy podróżować Tipo w wyjątkowej wersji S-Design. Charakteryzuje się ona stylowym wyglądem oraz bardzo bogatym wyposażeniem. Gdy wyjeżdżamy, jest już całkowicie ciemno – to nie problem, bo w samochodzie zamontowano reflektory biksenonowe. Dzięki nim jazda w mroku nie będzie stanowiła najmniejszego problemu.

Jesienny wypad nad morze ma wiele zalet. Puste, niepogrodzone parawanami plaże i przyroda niezakłócana głośną muzyką, zapewniają wymarzone warunki do spacerów. Przy wyjazdach na półwysep Helski nie bez znaczenia są też puste drogi. Odcinek z Trójmiasta, którego przejechanie w sezonie może trwać nawet kilka godzin, teraz można pokonać w niecałe sześćdziesiąt minut. Oszczędzamy nie tylko paliwo, ale – co najważniejsze – nerwy.

Nasza podróż upłynęła szybko i choć wyjechaliśmy z miasta po pracy, to na miejscu mamy jeszcze chwilę na pierwsze spotkanie z morzem. Akurat jest pełnia, więc mimo bardzo późnej pory, możemy nacieszyć oczy widokiem morskich fal.

Następnego dnia wita nas cudowny widok Bałtyku malowniczo prezentującego się w porannym słońcu. Powietrze wolne od oparów olejków do opalania i frytury pozwala zachwycić się pięknym, morskim zapachem. W świetle nadmorskiego dnia możemy też przyjrzeć się zabiegom stylistycznym, jakie zastosowano tworząc wersję S-Design Fiata Tipo. Większość detali samochodu wykończono na czarno. Powoduje to, że pojazd prezentuje się bardzo elegancko, a nawet nieco zadziornie. We wnętrzu również dominuje czerń. Nie trzeba się jednak obawiać nudy – dzięki zróżnicowaniu faktur i wykończeniu użytych materiałów kokpit wygląda stylowo i niebanalnie.

Większość nadmorskich lokali gastronomicznych jest w tym okresie pozamykana.

Nie powinno być jednak problemu ze znalezieniem restauracji, gdzie możemy zakosztować istoty nadmorskich fastfoodów, czyli smażonej flądry. My wybieramy się na sam koniec półwyspu. Do pokonania jest kilkanaście kilometrów. Cieszymy się z tej przejażdżki. Możliwość zobaczenia morza po obu stronach drogi jest rzeczą unikatową. Cieszy też ostatni fragment trasy. Droga jest tam kręta i może dać kierowcy sporo satysfakcji. Pozwala też na sprawdzenie możliwości zawieszenia naszego Tipo, które zapewnia stabilność i bezpieczeństwo podczas dynamicznej jazdy. Bezpośredni układ kierowniczy przekłada się na radość z prowadzenia tego dynamicznego hatchbacka.

Ryba z jednego z helskich lokali smakuje wybornie. Po posiłku pozostaje do rozwikłania jedna wątpliwość – wracać do miasta, czy zostać nad morzem jeszcze jeden dzień. Spokojnie zdążymy dojechać do Warszawy przed nocą, ale perspektywa dłuższego przebywania w tym pięknym miejscu wygrywa. Zostajemy.

Jak widać, aby móc zakosztować zapachu morza i widoku plaży wcale nie potrzeba długiego planowania oraz ciężkiej i męczącej podróży. Decyzję o wyjeździe można podjąć spontanicznie. Bez problemu ją zrealizujemy, jeśli dysponujemy odpowiednim samochodem – takim, jakim jest Fiat Tipo Hatchback.

Dziękujemy Forzaitalia.pl za tekst oraz zdjęcia!