Inspiracje

Szlakiem młynów nad Grabią Fiatem 500L Cross

Niedoceniana pora roku

Gdy maksymalna temperatura w ciągu dnia nie przekracza dziesięciu stopni, a liście spadają z drzew – większość osób zamyka się w swoich ciepłych pokojach i z przerażeniem spogląda na to, co dzieje się za oknem. Turystyczne miejsca, tak gwarne latem, straszą pustkami. Pozamykane budki z lodami czy watą cukrową dają tylko mglisty obraz tego, co dzieje się tu w szczycie sezonu. Czy rzeczywiście jedynym sposobem spędzania wolnego czasu przez najbliższe miesiące będzie picie herbaty w domu i wizyty w marketach? Niekoniecznie. Jesień jest piękna. Kolorowe, noszone wiatrem liście w połączeniu ze zróżnicowanymi warunkami pogodowymi powodują, że świat w złoto-czerwonych barwach prezentuje się wyjątkowo atrakcyjnie. Inspiracją do podróży może być też samochód, taki jak Fiat 500L Cross. Już sam jego wygląd zachęca do wypadu za miasto. Bojowa stylistyka oraz zwiększone możliwości terenowe powodują, że zjazd z asfaltowych dróg staje się wyjątkowo kuszącą propozycją.

Choć pogoda nie rozpieszcza, postanawiamy spędzić tę jesienną sobotę aktywnie. Wsiadamy w naszego wygodnego Fiata i kierujemy się w stronę podłódzkiego Łasku. Nad przepływającą w jego okolicach Grabią zbudowano w minionych wiekach szereg młynów. Zachowane są w różnym stanie – od obiektów odremontowanych po zrujnowane fundamenty. Podążanie ich szlakiem może być bardzo ciekawą okazją do zwiedzenia malowniczych zakątków tego niedocenianego regionu.

Doskonały kompan w podróży

Już podczas dojazdu z Łodzi odkrywany pierwszą zaletę Fiata 500L – wyjątkowy komfort. Jego źródłem jest nie tylko bardzo dobre wygłuszenie kabiny, ale również jej funkcjonalne rozplanowanie. Ze zmieszczeniem aparatu, termosu i innych przydatnych w podróży przedmiotów nie ma oczywiście problemu. Nie bez znaczenia są też zalety silnika 1,6 MultiJet: niskie koszty związane z tankowaniem tej ekonomicznej jednostki pozwolą na regularne podróżowanie bez nadwyrężania domowego budżetu. Bardzo dobra dynamika pojazdu zapewnia też bezpieczeństwo podczas manewrów wyprzedzania oraz włączania się do ruchu.

Szybko docieramy do miejscowości Talar, gdzie mieści się pierwszy z młynów, które zamierzamy dziś odwiedzić. Obiekt ten znajduje się przy uroczym i popularnym wśród wędkarzy jeziorku. Okolica zachęca do spacerów, my jednak postanawiamy zwiedzić ją na pokładzie samochodu. Na mocno rozmokniętych drogach sprawne poruszanie wspiera system Traction+. Analizuje on przyczepność przednich kół i dąży do przekazania momentu obrotowego na to z nich, które akurat zapewni lepszą trakcję. Kierowca może też skorzystać z obrotowego przełącznika zamontowanego na konsoli środkowej – pozwala on wybrać jeden z trzech trybów pracy samochodu w zależności od charakterystyki pokonywanego terenu.

Kolejnym przystankiem jest młyn w miejscowości Barycz – w nieco gorszym stanie niż poprzedni – ale umieszczenie go na naszej trasie było słuszną decyzją. Potwierdza się też, że dobrym pomysłem było wybranie się w podróż Fiatem 500L Cross. Wyposażono go seryjnie w opony typu mud + snow, dzięki którym przebrnięcie przez grząską polną drogę nie stanowi problemu.

Po krótkim spacerze po lesie wracamy do samochodu mocno zmarznięci. We wnętrzu czeka na nas ciepła herbata w termosie oraz, jakże mile widziane, podgrzewane siedzenia. Dopełnieniem klimatycznej atmosfery jest również muzyka. Miękkie, jazzowe nuty płyną z niezłego pokładowego systemu multimedialnego. Idealnie.

Następny etap podróży prowadzi równymi szosami w kierunku młyna w Brzeskach. W przytulnym wnętrzu samochodu pasażerowie mogliby uciąć sobie relaksującą drzemkę. Powstrzymać przed tym może jedynie chęć jak najdłuższego podziwiania złotej polskiej jesieni. Po dotarciu na miejsce okazuje się, że choć budynek został ładnie odrestaurowany, znajduje się na prywatnym terenie i nie sposób do niego podejść. Mimo to nie żałujemy, że tu przyjechaliśmy. Nie zawsze cel jest najważniejszy. Warto było to zrobić dla pięknych widoków po drodze.

Krótki listopadowy dzień sprawia, że dalsze zwiedzanie tej okolicy musimy odłożyć na inną okazję. Na pewno tu wrócimy. W końcu region ten ma jeszcze wiele do zaoferowania. Chcąc lepiej poznać tutejszą drewnianą architekturę, warto wybrać się też do pobliskiej Kolumny lub wyruszyć na południowy zachód szlakiem zabytkowych budowli sakralnych.

Żadna pora roku nie może być przeszkodą w podróżowaniu.

Także jesień i zima mają swój niepowtarzalny urok, dla którego warto opuścić ciepłe mieszkanie i wyruszyć w drogę. Dobrze, jeśli pojazd, którym się poruszamy, nie będzie nas ograniczać i zmuszać do wybierania tylko równych dróg. Fiat 500L Cross może zapewnić poczucie swobody w wyborze toru jazdy oraz przy pakowaniu podróżniczych manatków. Na jego pokładzie ani długa trasa, ani ciężkie warunki pogodowe, nie będą straszne.

Dziękujemy Forzaitalia.pl za tekst oraz zdjęcia!

Szlakiem młynów nad Grabią Fiatem 500L Cross

Niedoceniana pora roku

Gdy maksymalna temperatura w ciągu dnia nie przekracza dziesięciu stopni, a liście spadają z drzew – większość osób zamyka się w swoich ciepłych pokojach i z przerażeniem spogląda na to, co dzieje się za oknem. Turystyczne miejsca, tak gwarne latem, straszą pustkami. Pozamykane budki z lodami czy watą cukrową dają tylko mglisty obraz tego, co dzieje się tu w szczycie sezonu. Czy rzeczywiście jedynym sposobem spędzania wolnego czasu przez najbliższe miesiące będzie picie herbaty w domu i wizyty w marketach? Niekoniecznie. Jesień jest piękna. Kolorowe, noszone wiatrem liście w połączeniu ze zróżnicowanymi warunkami pogodowymi powodują, że świat w złoto-czerwonych barwach prezentuje się wyjątkowo atrakcyjnie. Inspiracją do podróży może być też samochód, taki jak Fiat 500L Cross. Już sam jego wygląd zachęca do wypadu za miasto. Bojowa stylistyka oraz zwiększone możliwości terenowe powodują, że zjazd z asfaltowych dróg staje się wyjątkowo kuszącą propozycją.

Choć pogoda nie rozpieszcza, postanawiamy spędzić tę jesienną sobotę aktywnie. Wsiadamy w naszego wygodnego Fiata i kierujemy się w stronę podłódzkiego Łasku. Nad przepływającą w jego okolicach Grabią zbudowano w minionych wiekach szereg młynów. Zachowane są w różnym stanie – od obiektów odremontowanych po zrujnowane fundamenty. Podążanie ich szlakiem może być bardzo ciekawą okazją do zwiedzenia malowniczych zakątków tego niedocenianego regionu.

Doskonały kompan w podróży

Już podczas dojazdu z Łodzi odkrywany pierwszą zaletę Fiata 500L – wyjątkowy komfort. Jego źródłem jest nie tylko bardzo dobre wygłuszenie kabiny, ale również jej funkcjonalne rozplanowanie. Ze zmieszczeniem aparatu, termosu i innych przydatnych w podróży przedmiotów nie ma oczywiście problemu. Nie bez znaczenia są też zalety silnika 1,6 MultiJet: niskie koszty związane z tankowaniem tej ekonomicznej jednostki pozwolą na regularne podróżowanie bez nadwyrężania domowego budżetu. Bardzo dobra dynamika pojazdu zapewnia też bezpieczeństwo podczas manewrów wyprzedzania oraz włączania się do ruchu.

Szybko docieramy do miejscowości Talar, gdzie mieści się pierwszy z młynów, które zamierzamy dziś odwiedzić. Obiekt ten znajduje się przy uroczym i popularnym wśród wędkarzy jeziorku. Okolica zachęca do spacerów, my jednak postanawiamy zwiedzić ją na pokładzie samochodu. Na mocno rozmokniętych drogach sprawne poruszanie wspiera system Traction+. Analizuje on przyczepność przednich kół i dąży do przekazania momentu obrotowego na to z nich, które akurat zapewni lepszą trakcję. Kierowca może też skorzystać z obrotowego przełącznika zamontowanego na konsoli środkowej – pozwala on wybrać jeden z trzech trybów pracy samochodu w zależności od charakterystyki pokonywanego terenu.

Kolejnym przystankiem jest młyn w miejscowości Barycz – w nieco gorszym stanie niż poprzedni – ale umieszczenie go na naszej trasie było słuszną decyzją. Potwierdza się też, że dobrym pomysłem było wybranie się w podróż Fiatem 500L Cross. Wyposażono go seryjnie w opony typu mud + snow, dzięki którym przebrnięcie przez grząską polną drogę nie stanowi problemu.

Po krótkim spacerze po lesie wracamy do samochodu mocno zmarznięci. We wnętrzu czeka na nas ciepła herbata w termosie oraz, jakże mile widziane, podgrzewane siedzenia. Dopełnieniem klimatycznej atmosfery jest również muzyka. Miękkie, jazzowe nuty płyną z niezłego pokładowego systemu multimedialnego. Idealnie.

Następny etap podróży prowadzi równymi szosami w kierunku młyna w Brzeskach. W przytulnym wnętrzu samochodu pasażerowie mogliby uciąć sobie relaksującą drzemkę. Powstrzymać przed tym może jedynie chęć jak najdłuższego podziwiania złotej polskiej jesieni. Po dotarciu na miejsce okazuje się, że choć budynek został ładnie odrestaurowany, znajduje się na prywatnym terenie i nie sposób do niego podejść. Mimo to nie żałujemy, że tu przyjechaliśmy. Nie zawsze cel jest najważniejszy. Warto było to zrobić dla pięknych widoków po drodze.

Krótki listopadowy dzień sprawia, że dalsze zwiedzanie tej okolicy musimy odłożyć na inną okazję. Na pewno tu wrócimy. W końcu region ten ma jeszcze wiele do zaoferowania. Chcąc lepiej poznać tutejszą drewnianą architekturę, warto wybrać się też do pobliskiej Kolumny lub wyruszyć na południowy zachód szlakiem zabytkowych budowli sakralnych.

Żadna pora roku nie może być przeszkodą w podróżowaniu.

Także jesień i zima mają swój niepowtarzalny urok, dla którego warto opuścić ciepłe mieszkanie i wyruszyć w drogę. Dobrze, jeśli pojazd, którym się poruszamy, nie będzie nas ograniczać i zmuszać do wybierania tylko równych dróg. Fiat 500L Cross może zapewnić poczucie swobody w wyborze toru jazdy oraz przy pakowaniu podróżniczych manatków. Na jego pokładzie ani długa trasa, ani ciężkie warunki pogodowe, nie będą straszne.

Dziękujemy Forzaitalia.pl za tekst oraz zdjęcia!