Jeep InspiracjeJeep Społeczność

Jeep Cherokee XJ – Najsilniejsze Ogniwo

Nowoczesne podejście do offroadu

W 1984 roku Jeep zaprezentował samochód, który zastąpił dotychczasowego, produkowanego od połowy lat 70. Cherokee SJ. XJ był zaprojektowany zupełnie od nowa i znacznie nowocześniejszy od swojego poprzednika. Wśród konserwatywnych fanów marki nie był jednak szczególnie ciepło przyjęty. „Terenowe auto oparte o nadwozie samonośne? Że jak to tak, bez ramy?”.

Prekursor

Tak, słynny XJ nie posiada klasycznej i mogłoby się wydawać, niezastąpionej, ramy. Konstrukcja, która zasłynęła podatnością na modyfikacje i nieprzeciętnymi właściwościami off-roadowymi była w swoich czasach czymś całkiem nowym i jeśli mielibyśmy wskazać najważniejsze ogniwa w ewolucji SUV-ów i aut 4×4, Cherokee z pewnością byłby na takiej liście.

Kanciaste nadwozie skrywało skuteczne i nowoczesne rozwiązania techniczne. W przypadku Cherokiego, urok tkwił pod maską, w zawieszeniu czy przeniesieniu napędu. To właśnie od tej strony Jeep od lat wyróżnia się na tle konkurentów.

Napęd

XJ mógł być napędzany rzędowymi silnikami benzynowymi o pojemności 2.5, 2.8 i 4.0 lub dieslami 2.1 i 2.5. Większość zamówień składano na wersje z automatycznymi skrzyniami biegów, ale dostępne były również manualne przekładnie. Do jazdy w terenie lepiej nadawał się jednak automat. Z topowym, rzędowym silnikiem 4.0 stanowił doskonałe i niemal niezniszczalne połączenie.

Wszystkie stosowane w modelu skrzynie rozdzielcze były wyposażone w reduktor, przeważnie o przełożeniu 2.61:1 (a po 1987 roku 2.72:1). W XJ można było wybierać dwa systemy napędu Command-Trac i Selec-Track z kilkoma trybami napędu, domyślnie był on napędzany klasycznie, na koła tylne 2H. Do wyboru były również tryby 4WD Part Time  oraz 4WD Full Time (tylko Selec-Trac). W najcięższym terenie przydawał się tryb reduktora 4WD Low. Tryby 4WD Part Time  i 4WD Low nie nadawały się do jeżdżenia po asfalcie z racji blokowania na sztywno przedniego i tylnego mostu.

Cherokee z systemem Selec-Trac mógł jednak poruszać się po utwardzonych drogach ze stałym napędem 4×4 – do tego służył wymieniony wcześniej tryb „4WD Full Time”. Załączanie napędów odbywało się mechanicznie, dzięki czemu w każdej sytuacji napęd mógł zostać dołączony natychmiastowo, tak jak we współczesnym Wranglerze.

Czterolitrowa, rzędowa szóstka do dziś budzi respekt

Moc czterolitrowego silnika opracowanego przez AMC wynosiła początkowo 175 KM. Z czasem, jednostka była ulepszana, dlatego pod koniec produkcji legitymowała się już ponad 190 KM mocy. To wystarczało do żwawego napędzania Jeepa w terenie jak i na asfalcie. Moment obrotowy rzędowej szóstki wystarczał do wykopywania się z głębokiego śniegu czy błota, a na równej drodze setkę na liczniku można było zobaczyć po około dziewięciu sekundach. Podczas spokojnej jazdy, obroty silnika nie przekraczają jednak dwóch tysięcy na minutę.

W Cherokee XJ, blachy były ocynkowane fabrycznie, dzięki czemu do dziś przetrwało sporo egzemplarzy. Rdza jest chyba największą zmorą posiadaczy klasycznych aut, a co dopiero wiekowych aut terenowych. Samochody takie jak XJ wiele razy w ciągu swojego życia zjeżdżają z asfaltu prosto w kałuże, błoto czy śnieg. Mimo to, wiele egzemplarzy zachowało się w kondycji, która po wielu latach ciężkiej pracy, wciąż pozwala na codzienne użytkowanie. To właśnie długowieczność, dodatkowo wspomagana ogromną dostępnością części zamiennych i tuningowych, sprawiła że auto stało się ikoną off-roadu.

17 lat produkcji

Talent do pokonywania trudnego terenu uczynił z Cherokee XJ ponadczasową maszynę, produkowaną w USA aż do 2001 roku. Co ciekawe, model ten doczekał się również licencyjnego, Chińskiego odpowiednika, produkowanego do 2005 roku pod nazwą Jeep 2500, a do 2014 roku z innymi jednostkami napędowymi, również jako BAW Qishi. Samochód okazał się być znakomitym wołem roboczym i środkiem lokomocji, którego konstrukcja, choć wiekowa, nadal dzielnie stawiała czoła wyzwaniom.

XJ, który towarzyszył nam na sesji zdjęciowej, to egzemplarz z 4-litrowym silnikiem High Output (190-konnym) i 4-biegowym, japońsko-amerykańskim automatem opracowanym przez Aisin i BorgWarner. Jego właściciel kupił go kilka miesięcy temu i ma zamiar utrzymać go w fabrycznym stanie. Terenowe właściwości seryjnego XJ są w zupełności wystarczające, a seryjny wygląd wnętrza i nadwozia cieszy miłośników klasyki. Musimy przyznać, że jasne, skórzane wnętrze z drewnopodobnymi panelami to wyjątkowo amerykańska konfiguracja. Po latach, w kokpicie nadal unosi się przyjemny zapach skóry.

Naprawdę dobrze zachowane XJ (a takich nie zostało już zbyt wiele) to doskonały materiał na youngtimera. Choć produkcja zakończyła się dopiero w XXI wieku, modele z wczesnych lat, z niezwykle klimatyczną, amerykańską deską rozdzielczą stają się coraz bardziej poszukiwane. A przy okazji nadal potrafią dać mnóstwo frajdy z jazdy! Fantastyczne właściwości terenowe i dźwięk 4-litrowej rzędówki są naprawdę nie do podrobienia i chyba właśnie to przyciąga zarówno miłośników marki jak i tych, którzy dopiero zaczynają przygodę z off-roadem.