Jeep Społeczność

Camp Jeep Polska 2018

Prażące słońce, multum atrakcji i niepowtarzalna atmosfera wspólnego świętowania.

Tegoroczny Camp Jeep Polska był udany pod każdym względem. O ile oczywiście uznajemy piękną, słoneczną pogodę za udaną – w końcu dla czystej krwi Jeepersów im cięższe warunki tym więcej frajdy.

Weźmy jednak poprawkę na to, że wśród nas, oprócz weteranów Camp Jeepa byli również początkujący. Nie ma dla nich lepszej imprezy niż coroczny Camp, na którym można poznać swojego Jeepa, zmierzyć się z własnymi słabościami i odkryć w sobie uzależnienie od zjeżdżania z asfaltu. Ci, dla których bez błota nie ma frajdy również wyjechali z Gniewina usatysfakcjonowani – nie obyło się bez zakopania paru samochodów w torfowym lasku, a wyciągarki pracowały na tegorocznej edycji dzień w dzień.

Po raz pierwszy na północy

Camp Jeep Polska organizowany jest w Polsce od 2015 roku, jednak tym razem po raz pierwszy zawitaliśmy na Kaszuby. Bazą było Gniewino, położone tuż przy żarnowieckiej elektrowni wodnej. Rzeźba gęsto zalesionego terenu umożliwiła zorganizowanie wszystkich aktywności w wyjątkowo urokliwych miejscach.

Atrakcje, które przygotowaliśmy, sprawiły że Camp był udany zarówno dla właścicieli zmodyfikowanych Wranglerów jak i dla świeżo upieczonych posiadaczy Renegade’ów. Uczestnicy zostali podzieleni na kilka grup, a dla każdej z nich obowiązywał inny harmonogram aktywności. Wśród nich turystyczne przejazdy z roadbookiem, jazda terenowa w kolumnie, przeprawa po trudniejszym off-roadowym szlaku czy konkursy i zabawy na terenie Jeep Village – bazy zorganizowanej na terenie hotelu w Gniewinie.

Każda aktywność była nie tylko okazją do wypoczynku, ale i do tego by dowiedzieć się czegoś nowego – o survivalu, o jeździe w terenie, o swoim samochodzie czy nawet o… prowadzeniu zdalnie sterowanego buggy.

Więcej niż offroad

Luźna, rodzinna atmosfera nierozerwalnie łączy się z filozofią Jeepa. Każdego wieczoru na uczestników czekał Jeep Show. Rozrywkowa i integracyjna część dnia przepełniona była koncertami, karaoke i prezentacjami nowych modeli Jeepa, które przyciągały szczególnie dużo uczestników. Trudno się temu dziwić – podczas Campu zaprezentowaliśmy zupełnie nowego Jeepa Wranglera Unlimited JL i to w najbardziej terenowej seryjnej wersji Rubicon. Wrangler był gwiazdą drugiego wieczoru imprezy, a uczestnicy mogli obejrzeć go dokładnie, cal po calu.

Nie zabrakło również prezentacji 700-konnego Grand Cherokee Trackhawk – napędzanego doładowanym, 6.2-litrowym V8 SUV-a, który pierwszą setkę osiąga w nieco ponad 3,5 sekundy.

Do zobaczenia za rok!

Doskonała zabawa to znak rozpoznawczy CampJeep i nie inaczej było w tym roku. Zjazd przyciągnął mnóstwo rodzin, par czy fanowskich klubów. Byli nawet nowożeńcy! Wszystkich łączy jednak zamiłowanie do offroadu i pęd do przygody. Ledwie wróciliśmy do codzienności po tegorocznej edycji, a już czekamy na kolejną. Dziękujemy i do zobaczenia!