Testy

Szlakiem Żoliborskiego Modernizmu

Odkrywamy Żoliborz

Większość osób potrafi z łatwością wymienić największe atrakcje turystyczne Warszawy: Stare Miasto, Zamek Królewski czy Pałac Kultury kojarzy prawie każdy. Długa i skomplikowana historia stolicy zaowocowała jednak wieloma innymi atrakcyjnymi zakątkami. Korzystając z kilku wolnych chwil postanowiliśmy wybrać się na przejażdżkę po jednej z ciekawszych dzielnic – Żoliborzu.

Warszawa nie cieszy się opinią miasta przyjaznego kierowcom.

Korki i problemy z parkowaniem to tylko wierzchołek góry lodowej. Pomimo niedogodności można jednak znaleźć przyjemność z jazdy po stolicy. Potrzebna jest do tego odpowiednia pora oraz właściwy samochód. Na naszą przejażdżkę wybraliśmy sobotę – dzień o znacznie mniejszym natężeniu ruchu. Poruszać będziemy się Fiatem 500C. Pojazd zaprojektowany z myślą o wąskich uliczkach włoskich miejscowości świetnie sprawdza się również w naszych miastach. Zwrotność i bardzo dobra widoczność z miejsca kierowcy to kluczowe cechy samochodu miejskiego. Dzięki kompaktowym wymiarom pięćsetki znalezienie miejsca do parkowania nie jest trudne. Gdyby mimo wszystko kierowcy zabrakło pewności co do ilości wolnej przestrzeni za pojazdem, z pomocą przychodzą oczywiście czujniki parkowania.

Wycieczkę zaczynamy na ulicy Tucholskiej. Skromna, niezwracająca na siebie uwagi forma tutejszego osiedla nie wzięła się znikąd. To właśnie tutaj po raz pierwszy, w dręczonej ogromnym deficytem mieszkań przedwojennej stolicy, zaczęto podejmować systematyczne próby zapewnienia mniej zamożnym lokatorom godziwych warunków mieszkaniowych.

Ozdobą znajdującego się po drugiej stronie placu Wilsona osiedla jest budynek kina Tęcza. Wzrok entuzjastów modernistycznej architektury przykuwają klimatyczne napisy zdobiące jego dachy. Niestety – poruszanie się samochodem po tutejszych uliczkach nie jest łatwe. Cieszę się bardzo, że prowadzę właśnie zwinnego Fiata. Nie mam w nim najmniejszego problemu z oszacowaniem wymiarów pojazdu, odpada zatem stres związany z porysowaniem lakieru w kontakcie z jednym z gęsto zaparkowanych samochodów.

Obok Sadów Żoliborskich większość osób przechodzi obojętnie. Zdawać by się mogło, że to bloki jak każde inne. Niekoniecznie. To zaprojektowane przez Halinę Skibniewską osiedle jest jedną z ikon powojennego budownictwa. Dzięki wyjątkowo dopracowanemu planowi rozmieszczenia zabudowań oraz praktycznie rozplanowanym mieszkaniom, stało się wzorem osiedla lat 60. Wiele z jego rozwiązań do dziś inspiruje kolejne pokolenia architektów.

Jednym z priorytetów podczas budowy było zachowanie jak największej ilości obecnej na jego terenie zieleni. Dzięki temu może stanowić przyjemne tło dla niedzielnych spacerów.

Na koniec powracamy do starszej architektury. Plac Henkla i ulica Wyspiańskiego to malownicze miejsca, ale na dłużej przystajemy na ulicy Wieniawskiego. Ponadczasowa linia samochodu w połączeniu z elegancką bryłą tutejszych domów tworzą piękne zestawienie. Fiat 500 nie tylko pokazuje swoje zalety zza kierownicy. Samo patrzenie na niego to przyjemność.

Wybierając samochód, którym będziemy poruszać się głównie po mieście, warto rozważyć kultową pięćsetkę.

Jest nie tylko dopracowana stylistycznie, ale także wyposażona w szereg rozwiązań ułatwiających manewrowanie i parkowanie przy najbardziej zatoczonych ulicach. Tym samochodem po prostu chce się jeździć, choćby do sąsiedniej dzielnicy… albo jeszcze kawałek dalej.

Dziękujemy Forzaitalia.pl za tekst oraz zdjęcia!

Szlakiem Żoliborskiego Modernizmu

Odkrywamy Żoliborz

Większość osób potrafi z łatwością wymienić największe atrakcje turystyczne Warszawy: Stare Miasto, Zamek Królewski czy Pałac Kultury kojarzy prawie każdy. Długa i skomplikowana historia stolicy zaowocowała jednak wieloma innymi atrakcyjnymi zakątkami. Korzystając z kilku wolnych chwil postanowiliśmy wybrać się na przejażdżkę po jednej z ciekawszych dzielnic – Żoliborzu.

Warszawa nie cieszy się opinią miasta przyjaznego kierowcom.

Korki i problemy z parkowaniem to tylko wierzchołek góry lodowej. Pomimo niedogodności można jednak znaleźć przyjemność z jazdy po stolicy. Potrzebna jest do tego odpowiednia pora oraz właściwy samochód. Na naszą przejażdżkę wybraliśmy sobotę – dzień o znacznie mniejszym natężeniu ruchu. Poruszać będziemy się Fiatem 500C. Pojazd zaprojektowany z myślą o wąskich uliczkach włoskich miejscowości świetnie sprawdza się również w naszych miastach. Zwrotność i bardzo dobra widoczność z miejsca kierowcy to kluczowe cechy samochodu miejskiego. Dzięki kompaktowym wymiarom pięćsetki znalezienie miejsca do parkowania nie jest trudne. Gdyby mimo wszystko kierowcy zabrakło pewności co do ilości wolnej przestrzeni za pojazdem, z pomocą przychodzą oczywiście czujniki parkowania.

Wycieczkę zaczynamy na ulicy Tucholskiej. Skromna, niezwracająca na siebie uwagi forma tutejszego osiedla nie wzięła się znikąd. To właśnie tutaj po raz pierwszy, w dręczonej ogromnym deficytem mieszkań przedwojennej stolicy, zaczęto podejmować systematyczne próby zapewnienia mniej zamożnym lokatorom godziwych warunków mieszkaniowych.

Ozdobą znajdującego się po drugiej stronie placu Wilsona osiedla jest budynek kina Tęcza. Wzrok entuzjastów modernistycznej architektury przykuwają klimatyczne napisy zdobiące jego dachy. Niestety – poruszanie się samochodem po tutejszych uliczkach nie jest łatwe. Cieszę się bardzo, że prowadzę właśnie zwinnego Fiata. Nie mam w nim najmniejszego problemu z oszacowaniem wymiarów pojazdu, odpada zatem stres związany z porysowaniem lakieru w kontakcie z jednym z gęsto zaparkowanych samochodów.

Obok Sadów Żoliborskich większość osób przechodzi obojętnie. Zdawać by się mogło, że to bloki jak każde inne. Niekoniecznie. To zaprojektowane przez Halinę Skibniewską osiedle jest jedną z ikon powojennego budownictwa. Dzięki wyjątkowo dopracowanemu planowi rozmieszczenia zabudowań oraz praktycznie rozplanowanym mieszkaniom, stało się wzorem osiedla lat 60. Wiele z jego rozwiązań do dziś inspiruje kolejne pokolenia architektów.

Jednym z priorytetów podczas budowy było zachowanie jak największej ilości obecnej na jego terenie zieleni. Dzięki temu może stanowić przyjemne tło dla niedzielnych spacerów.

Na koniec powracamy do starszej architektury. Plac Henkla i ulica Wyspiańskiego to malownicze miejsca, ale na dłużej przystajemy na ulicy Wieniawskiego. Ponadczasowa linia samochodu w połączeniu z elegancką bryłą tutejszych domów tworzą piękne zestawienie. Fiat 500 nie tylko pokazuje swoje zalety zza kierownicy. Samo patrzenie na niego to przyjemność.

Wybierając samochód, którym będziemy poruszać się głównie po mieście, warto rozważyć kultową pięćsetkę.

Jest nie tylko dopracowana stylistycznie, ale także wyposażona w szereg rozwiązań ułatwiających manewrowanie i parkowanie przy najbardziej zatoczonych ulicach. Tym samochodem po prostu chce się jeździć, choćby do sąsiedniej dzielnicy… albo jeszcze kawałek dalej.

Dziękujemy Forzaitalia.pl za tekst oraz zdjęcia!